22 września 2012

Magia dziurkaczy!



Witajcie!

Od jakiegoś już czasu błądzę po sklepach szukając moich wymarzonych dziurkaczy i nie do końca wiedząc czego szukając, przekopując się przez całe ich sterty i poświęciwszy temu nie wiadomo ile czasu odkrywając nagle, że nie ma tam nic, co mogło by mi się na prawdę przydać... Dlatego też postanowiłam zrobić tutaj mały spis tego, czego według mnie na prawdę jest warto poszukać i co każdej początkującej scraperce na prawdę się przyda, a nie będzie leżeć, kwiczeć i czekać na zbawienie w kącie! W końcu po to kupujemy, żeby używać, więc warto się zastanowić, co kupić. Do obrazków "dziurek" dodałam pożądane rozmiary i przykładowe opisy zastosowań, które mogą podsunąć Wam kilka ciekawych pomysłów :D Znajdziecie tam także kilka przydatnych kursów na kwiatki, ramki i serwetki :) 


Zaznaczyłam również jakie wzory dziurkaczy sama posiadam, a jakie prawdopodobnie już niedługo będę mieć. Chętnych do przydasiowej wymiany serdecznie zapraszam!

Kwiatki
, czyli to co każda scraperka mieć powinna i to w możebnie jak najbardziej niemożebnych ilościach! Jeden dziurkacz w formie kwiatka daje nam całą masę tworzenia przepięknych kwiatków, którymi możemy ozdobić swoje prace:


Koło z falbanką, tak to też kwiatek i to o zadziwiająco dużych możliwościach, wystarczy porozcinać je co kilka falbanek w kierunku środka koła, a następnie pozawijać tak powstałe płatki na wykałaczce, czy końcówce pędzla i gotowe! Mniejsze koła możemy sporządzić za pomocą cyrkla i ozdobnych nożyczek, co ostatnio testuje i to z powodzeniem. Fajnie byłoby mieć takie dosyć duże, nawet większe niż 3,7, gdyż wraz z zwiększaniem się wielkości motywu zwiększają się również i falbanki, co faje nam większe płatki. Mniejsze mogą pełnić podobną funkcję jak serduszko z falbanką. Są równie urocze ;)


Kwiatek ośmiopłatkowy, tzw. stokrotka chyba najpowszechniejsza i najbardziej dostępna, doskonała do tworzenia bogatych wielopłatkowych kwiatków jakie możemy spotkać na łące, czy w ogrodzie, np. stokrotki, margerytki, koniczyna, mlecze, astry czy cynie. Większe typu 2,5 doskonale uzupełniają w środku mniejsze 1,5 cm. Maleńkie po sklejeniu i ozdobieniu środka np. drobnymi koralikami, czy ćwiekiem wyglądają na prawdę słodko. A jeśli mamy trochę więcej czasu i ochoty po stworzeniu podstawy z trzech kół (jedno mniejsze od drugiego, jakby w piramidkę) naklejonych na siebie na piankę 3D, czy zwyczajną taśmę piankową i po obklejeniu ich maleńkimi 1,5cm białymi(przezroczystymi z kalki?) bądź fioletowymi kwiatuszkami otrzymujemy odpowiednio dmuchawce lub też hortensje takie nieco z przymróżeniem oka ;) Tutaj macie kursik. Efekty możecie podziwiać u Kigabet. W obu linkach zobaczycie listki i gałazki, o których będzie później mowa. O dziwo kwiatki te dobrze sprawdzają się także w roli śnieżynek. Podobno jako gratisy można dostać je w wersji mini, jeszcze mniejsze niż 1,5... Ma może ktoś coś takiego?

Mam kwiatuszki 1,5 i 2,5cm do zaoferowania :) 



Kwiatki sześciopłatkowe, z ostrymi, czy też zaokrąglonymi płatkami, zaliczyłam do nich również koło z falbanką, które według mnie mimo wszystko bardziej przypomina kwiatek xD Za ich pomocą możemy stworzyć np. miłki wiosenne, delikatniejsze stokrotki, aksamitki. Sądzę, że dwa ostatnie całkiem dobrze nadawałyby się do wygniatania różyczek, szczególnie ostatni po rozcięciu falbanek :) Pierwszy zaś wypróbowałabym w roli śnieżynki. Jeśli chodzi o wielkość 2,5cm zawsze jest najbardziej opcjonalna, nie są za małe, ani za duże, takie w sam raz na kartkę, choć większymi też zawsze jest się miło pobawić. 3,7cm są zawsze marzeniem, i dylematem, czy dwa średnie, czy jeden większy i to nęci i to kusi, prawda? Zwykle jednak w większym rozmiarze umieszczamy jeden, czy dwa kwiatki, więc zawsze można pomóc sobie nożyczkami. Średnich jest zwykle najwięcej. Maleńkie 1,5 są zawsze miłym dopełnieniem całości i wszędzie się wcisnął, nawet na maleńki tag! Tutaj ciekawe wykorzystanie ostatniego wzoru prosto z Pinteresta.

Kwiatki pięciopłatkowe, pełne, gdyż im mniej płatków, tym większą mają one powierzchnię. Pierwszy z nich idealnie nadaje się do robienia wygniatanych różyczek, co będę mogła już niedługo przetestować, drugi o zaostrzonych płatkach sam w sobie przypomina mi wiosenne sasanki, czy zawilce, zaś trzeci o przyciętych płatkach trochę przywodzi na myśl aksamitki wąskolistne, kuliki, czy niezapominajki. I właśnie, jeśli o rozmiar ich chodzi. Musicie najpierw pomyśleć, jakie kwiatki chcielibyście robić, a potem dobrać do nich rozmiar dziurkacza, co najmniej groteskowo wyglądałyby bowiem mikroskopijne różyczki tuż przy niezapominajkach wielkości 3,7cm, prawda? Chociaż nie mówię nie! Takie maleńkie różyczki możecie u mnie znaleźć np. tutaj, na torcie.

Mam nadzieje, że pierwszy wzór o rozmiarze 2,5cm już wkrótce powiększy moją kolekcję i będę mogła się nim z Wami podzielić :)


Listki i gałązki,
czyli to, co każde kwiatki mieć powinny, a czym więcej urozmaicenia, tym lepiej, duże, małe w każdej wielkości. Sami przyznajcie, czyż o niebo lepiej nie wyglądają kwiatki w otoczce listków i wykrojnikowych, czy perełkowych zawijasów?


Liść brzozy, doskonale imituje listki różyczek, przyklejone jedne na drugie, z przeszyciami w formie zawijasów, czy łączących je gałązek. Wielkość listków powinna być dopasowana do wielkości kwiatków, żeby nie zostały one przez nie przytłoczone. Najciekawiej jednak wyglądałoby połączenie nieco większych 2,5 z mniejszymi 1,5 cm na "końcach gałązek". Takie listki możemy też powycinać same, ale raczej nikomu nie chce się wykrawać tych wszystkich maleńkich ząbków, dlatego albo w wypadku ręcznego wykrawania trzeba albo dobrać odpowiedni gnieciony, włochaty papier, albo np. postrzępić trochę brzegi bokiem nożyczek, czy potuszować :)

Posiadam 1,5cm oraz 2,5cm.

Trzylistna koniczyna, bez wątpienia jest to listek, lecz oprócz tego, że doskonale nadaje się zarówno do kompozycji z koniczynowymi kwiatkami sporządzonymi ze stokrotek, jak przy ozdobie jesiennych scrapów, przypominając nieco liście klonu. Ostatnio przetestowałam ją również w stworzeniu kwiatów na bazie kursu na hortensje, z tym, że na samej górze nie kleiłam już kwiatków, lecz wypełniłam środki kaszą/koralikami tworząc coś na kształt mini słoneczników, nie mogę sobie przypomnieć nazwy tych kwiatków, jak również niezapominajek i maciupkich bratków, no bo sami powiedźcie, aż się prosi o przerobienie na bratek! Tylko przydałby się nieco większy rozmiar, np.2,5.

Ja mam 1,5cm.

Liść paproci, jako dopełnienie kompozycji, tło, w rozmiarze większym 2,5 lub nawet 3,7cm, żeby nie zaginał w całości. Najlepiej jeszcze troszkę go pognieść, by był bardziej naturalny. Sama zastanawiałam nad zakupem takiego cuda, ale pertraktacje wciąż trwają xD

Mam 3,7 cm.

 
Gałązka jodłowa, czy też sosonowa, doskonały dodatek nie tylko do kartek świątecznych, dodaje lekkości i nieco ażuru, tutaj również liczy się wielkość, powinny być co najmniej 2,5, czy 3,7cm, gdyż tylko wtedy ich użycie mam sens. Tutaj  i tu możecie zobaczyć jak zostały wykorzystane w pracy bynajmniej nie świątecznej. Doskonale sprawdzają się także w formie wianków.

Dziurkacze brzegowe,
czyli szał koronek i ażurowych zdobień!


Serca z ornamentem, tego typu dziurkacze doskonale nadają się do ozdabiania kartek, tworzenia koronek i taśm ozdobnych poprzez wycięcie wzoru z dwóch stron ok. 2,5-3cm paska. W zależności, czy przewrócimy wzór na "lewą" stronę, czy tylko obrócimy zgodnie bądź też nie z ruchem wskazówek zegara otrzymamy nieco inny wzór: symetryczny, bądź też nie. Dostępny w standardowym rozmiarze 1,5cm bodajże.

Mam i z chęcią się podzielę ;)


Serduszka z koronką, piękny wzór idealny jako koronka, ażurowy ornament, czy też taśma ozdobna, którą można później wykorzystać do robienia np. kul z wstążek papieru. Przykład możecie zobaczyć tutaj.




Serca z kropeczkami, wzór którym oprócz koronek i ażurowych ornamentów możemy łatwo sporządzić ramkę jak z wykrojnika dzięki powtarzalności wzoru, jak również może nam posłużyć, za dziurkacz brzegowy! Kursik na ramki z wykrojników brzegowych znajdziecie tutaj. Słabiej sprawdzi się niestety jeśli chodzi o robienie dwustronnych koronkowych taśm, chociaż co kto lubi :)


Koronka, bardzo podobna do tej M. Steward, za to cenę ma zdecydowanie inną. Coś na co na pewno warto rzucić okiem :) Niezwykle urocza, choć wzorowana na najzwyklejszych zakończeniach czy to obrusów, czy serwet, sprawdźcie same :) Sprawdza się głównie jako ażurowy ornament, pojedyncza koronka.


Falbanka, przez rzadkość wzoru wydaje się być dosyć duża, ale i przestrzenna, bardzo ażurowa, nie przykryje bogatego wzoru skrytego pod nią, a dodatkowo go podkreśli. Wykorzystywana podobnie jak jej poprzedniczka powyżej.




Muszle, do zakupienia tego wzoru przybierałam się i przybierałam i w końcu nie przybrałam, ale bardzo mi się podoba, do złudzenia przypomina ten z babcinych serwetek. Ciekawie mogłaby wyglądać jako koronkowa taśma, jeśli udałoby się trafić jednymi "muszelkami" między drugie. Ciekawa nazwa tak swoją drogą xD


Ornament, podobny do wzoru powyżej lecz nieco delikatniejszy, łatwiej dałoby się go zastosować jako taśmę dekoracyjną, nie tylko w formie koronki, powtarzalny wzór idealny do ozdabiania narożników i robienia ramek :) Dlatego też wybór wzoru i kształtu powinien zależeć w dużej mierze nie tylko o dlatego, który nam się najbardziej podoba, ale także w jaki sposób mamy zamiar go później wykorzystać.

Dziurkacze narożnikowe,
czy tylko na rogi?


Fontanna 1 i 2, idealna nie tylko do ozdabiania rogów kartek, tagów, ale także do tworzenia kwiatków, na które kursik znajdziecie tutaj, zakładek, których przykład możecie zobaczyć tu, chorągiewek, podkładek, czy serwetek - kurs tutaj. Umożliwiają one również tworzenie wzorów podobnych do tych, jakie otrzymujemy z dziurkaczy brzegowych, co możecie sprawdzić tu. Dodatkowo niektóre z nich mogą sprawdzić się w roli wykrojników serwetek, spójrzcie tu lub tutaj, lub tutaj xD Prawda, że niektóre z nich wyglądają jak śnieżynki? A skoro o śnieżynkach mowa...Udało mi się zdobyć drugi wzór :)


Śnieżynki, 
czyli coś bez czego nie obejdzie się żadna świąteczna kartka! (No, prawie ;P)


Śnieżynki, zdawałyście sobie sprawę w ilu wersjach występują?! Tych prawdziwych nie sposób zliczyć, lecz te dziurkaczowe... Też jest ich nie mało! Oto kilka wzorów które znalazłam. Najbardziej podobają mi się dwa pierwsze. Obawiam się jednak, że choć pierwsza ze śnieżynek byłaby doskonała w każdym rozmiarze2,5, czy nawet 3,7, tak jak i trzecia, czwarta, czy siódma, druga w mniejszej 1,5 wersji byłaby bardzo narażona na rozerwanie, widzicie te maleńkie niteczki łączące ramiona śnieżynki? Piąta i szósta wydaje się być nieco toporna i wolałabym je widzieć w mniejszej niż większej wersji. Zależy to jednak od upodobań, a także tego, co akurat uda nam się w sklepie dostać :) Ostatni wzór śnieżynki nadaje się również doskonale do robienia pręcików do kwiatków, z czym już nie raz spotkałam się w pracach i tourtialach dziewczyn :) Choć sądzę, że pierwszy, czy drugi także świetnie by się do tego nadawał :)

Pierwsza, druga i czwarta w rozmiarze 1,5cm zasiliły grono moich dziurkaczy.

Różne:

Serduszko z falbanką, to coś co przyda się w każdej wielkości, od maciupeńkiego 1,5, poprzez 2,5, czy nawet 3,7cm! W każdej formie, gdyż ma tysiąc zastosowań, które na pewno już znacie. Maleńkie będą piękną ozdobą kartek, scrapów, czy tagów, większe zastąpią przywieszki do exploding-boxów i będą piękną dekoracją, czy tłem, zaś największe same w sobie mogą służyć za tagi, gdy uzupełnimy je o dziurkę z dziurkacza.5cm jest już ze mną!

 
Motylek, bo przecież która z nas nie wzdycha do pięknego wzoru motyli M. Steward?! W nieco jednak bardziej przystępnej cenie można dostać inne im podobne, które  nadają się równie idealnie do naszych prac, wystarczy tylko trochę poszukać. Oto trzy wzory, które przypadły mi do gustu. Tyle, że motylków zwykle używa się dosyć mało, nie tyle np. co kwiatków, o których napiszę poniżej, więc bez problemu można sobie poszaleć z kartonowym szablonem i mieć motyle najróżniejszych rodzajów, wielkości i kształtów wedle uznania :) Ja w ten sposób wykonałam dekorację na ścianę dla przyjaciółki. Nie mam oryginalnego zdjęcia, ale wyglądało to mniej więcej tak, tyle że motyle były w trzech odmianach fioletu:

Więcej pomysłów tutaj.Posiadam środkowego motylka :)

Żabka, dlaczego? Bo zielona i bo lubię żabki, przynajmniej te na papierze :) Wesoły, śmieszny akcent do dekoracji radosnych chwil i scrapów dzieciaków, jakimi nieraz, nie dwa jeszcze jesteśmy i bywamy. Ukryta gdzieś między listkami, czy kwiatkami może być też zadziwiającym akcentem na kartce dla przyjaciółki. Rozmiar jak na akcent przystało, raczej malutki, ale jeśli chodzi o takie rzeczy to wszystko zależy od Waszych indywidualnych upodobań. 

Ja mam 1,5cm i dla chętnych mogę trochę żabek wyprodukować ;) Najchętniej zielonych!

Ślimaczek, serpentynka, fala, ja osobiście używałam go do ozdabiania wakacyjnych zdjęć z nad morza, doskonale imituje bowiem spienione fale, a w wielkiej ilości wygląda wspaniale. Wkrótce mam zamiar jednak wykorzystać ów wzór także jako dodatek do kwiatków w formie listka, czy zawijaska. Jak sama nazwa wskazuje wygląda też nieco jak muszelka ślimaka, więc i jako muszelka wykorzystany być może i jako ślimaczek obok żabki na scrapku :)

Mam 1,5 cm.


Mam nadzieję, że przyda Wam się taki spis ciekawostek i rozwiązań. Serdeczne pozdrowienia dla tych, którzy dotrwali do końca!

9 komentarzy:

  1. Rewelacyjny post i porady!! Gratulację za rzetelność i wytrwałość w poszukiwaniach :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję, mam nadzieję, że taki spisik tego wszystkiego komuś się przyda tak na dobry początek ;)

      Usuń
  2. Jestem pod wrażeniem - ileż to niepotrzebnych dziurkaczy ja kupiłam :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Od razu nie potrzebnych ;) Wszystkie ułatwiają pracę i sprawiają, że scrapowanie jest jeszcze przyjemniejsze, a do tego nieco "przyszybszają" czas tworzenia. Grunt, że radość z ich kupna na pewno wprost niepomierna była ;)

      Usuń
  3. Świetny post, prawdziwa skarbnica wiedzy :))
    A co do blogspota, to spróbuje zaznaczyć opcję o subskrybowaniu pocztą email, zobaczysz, czy taka forma powiadomień Ci odpowiada :)) Pozdrawiam serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niby są te całe subskrybcje, ale tak zawalają skrzynkę, że i tak nic odnaleźć nie można. Ja ostatnio zaczęłam się zastanawiać, czy sama nie powinnam za taki informator robić ;) Cieszę się, że post się podoba :)

      Usuń
    2. To prawda, zawalają, dlatego przestałam ich używac. A w jaki sposób byłabyś takim informatorem? :)
      Pozdrawiam serdecznie :)

      Usuń
  4. Bardzo fajny post!!! Tyle informacji!
    Na pewno go przeczytam jeszcze raz zanim coś kupię ;-)
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń